niedziela, 23 lutego 2020

DWA SZYBKIE



Mimo, że smakuję życie „super bogatego’, „przystojnego” i zdrowego

emeryta milicyjnego, co jakiś czas spotykam się ze sznurem.
Myślałem, że mam to już za sobą. Niestety, sznur wraca. Najczęściej
przechodzę” obok, bez żadnych emocji. Inaczej jest, gdy sprawa
dot. osób znajomych. Wówczas coś we mnie pęka, czuję się jakoś
tak dziwnie. Byliśmy na TY. Znałem Ją ładnych 20-kilka lat. Skorzystała
z możliwości wyjazdu do Włoch. Rzuciła pracę tutaj i pojechała
drapać plecy i sprzątać mieszkania bogatym mieszkańcom
Italii. Chciała zarabiać więcej. Po kilku miesiącach przyjechała na
krótko. Z tego co wiem, była bardzo zadowolona z układu jaki tam
zastała. Potem znów przyjechała na krótko i znów… Przyjechała piąty
raz i nie wróciła. Maż, po powrocie z pracy, zobaczył jak dynda
na sznurze. Na ratunek była za późno. Nie zostawiła żadnej informacji.
Jednym z powodów desperackiego kroku mogła być …Tak
myślę, nie wiem czy tak rzeczywiście było. Mogła być nieodwzajemniona
miłość. Znudziła się i została przez włoskiego kochanka pogoniona.
Tam nie miała po co wracać. Tutaj nie mogła znaleźć miejsca
mimo, że była kochana. Uznała, że jedyne wyjście to...Informacja,
spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Miał tyle lat co moja
córka. Studiowali razem. Miał dziewczynę. Z jego ojcem wymienialiśmy
się informacjami: Co u niego-jej, jak sobie radzą itd. Rodzicielskie
pytania. Po studiach rozpoczął pracę. Starzy kupili mieszkanie.
On sfinansował zakup motocykla. Starzy dorzucili do auta
i wszystko kręciło się w najlepszym porządku. Spotkałem się z nim
około trzech miesięcy temu. On do mnie „Cześć panu” Ja do niego
Cześć D…, co u ciebie?” „Wszystko ok.” — odpowiedział. Uścisk dłoni
i rozstaliśmy się zadowoleni z życia. Umówił się z ojcem w poniedziałek,
w sąsiedniej miejscowości. Ojciec czekał i czekał. W końcu
przedzwonił aby dowiedzieć się o przyczynach jego nieobecności.
Nikt nie odpowiadał. Pojechał sprawdzić co się stało. Miał klucz od
mieszkania syna. Przekręcił zamek, wszedł do pokoju… Wisiał od
soboty wieczorem. Komputer włączony. Nie zostawił żadnej informacji.
Jeżeli nawet zostawił a uważam, że zostawił to ojciec po
przeczytaniu zniszczył lub też nie ujawnił, że takową posiada.
Mieszkanie do sprzedaży, samochód do sprzedaży. Motocykl
zostanie. Umówiliśmy się z ojcem chłopaka na letnie wypady motocyklowe.
W dwójkę raźniej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz