środa, 4 marca 2020

OKNO


Cały internat Liceum Pedagogicznego szuka jednego z uczniów

klasy maturalnej.

Wczoraj wrócił z wakacji a dzisiaj, ani widu ani słychu. W końcu

jeden z umyślnych postanowił zajrzeć do WC mieszczącego się

w podwórzu. Niestety, drzwi były skutecznie zamknięte. Poprosił

drugiego ucznia aby podsadził go na wysokość okna. Niestety, było

zbyt wysoko. Załatwiono drabinę po której wszedł do góry.

Wszedł,

zobaczył co zobaczył. Wrzasnął i zeskoczył na dół. Przerażonym 

głosem powiedział: 

Wisi!

Zrobiło się zbiegowisko. Belfrada, kierownik internatu no

i uczniowie. Ciało pedagogiczne zastanawia się jak wejść do

wnętrza.

Udają, że nie wiedzą, są dwa wyjścia. Jedno to wyważyć drzwi.

Drugie, po drabinie, przez okno do środka, zeskok i od wewnątrz

je otworzyć. Wybierają drugą opcję. Jest jednak problem, nie ma

chętnego aby to wykonał. Najodważniejszy belfer, zapytał

nieśmiało

zebranych, czy jest wśród nich chętny do tej operacji. Zgłosił się

jeden uczeń, taki mały, a może najmniejszy z zebranych.

Szybko wszedł po drabinie. Jeszcze szybciej otworzył drzwi

i błyskawicznie wyszedł.

Nie muszę dodawać, że przez OKNO. Jak to zrobił, nie wiadomo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz